• Wpisów:2388
  • Średnio co: 19 godzin
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:311 665 / 1912 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


pomocy !!!!
jak się nazywa teledysk ??? albo wykonawca
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
To był tylko rimming w Rimini,
wakacje, plaża, 660 hoteli,
a w jednym my.
Po grecku, we Włoszech,
powiedziałeś "zaraz wracam"
kupię Ci colę, do tej pory
chce mi się pić, chuju.
~Rafalala
 

 
Czasami zastanawiam się jak to by było i czy by się wgl dało przyjaźnić z tymi samozwańczymi gwiazdami instagrama.
Chłopakami, których obserwują wszyscy.
Tymi, których zycie wydaje się tak bardzo interesujące, a rysy twarzy wzbudzają dzikie porządanie.
  • awatar Noope: @taru: Miałem napisać to samo! Wiesz co to dużo zależy od człowieka. Pamiętam, że rozmawiałem kiedyś na fellow z takim studentem medycyny. Powiem, ze byl dosyć niemily. A na insta? Widac ze robi sobie fanklubik. Chyba bajlepiei będziesz jak sam sie przekonasz czy da czy sie nie da
  • awatar Hunter hope: @Amenhotep: poka :D
  • awatar Amenhotep: @Cordon: wysłałem ci prywatnie, rodo i te sprawy XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Byłem dzisiaj w PUP-ie. Nic przyjemnego.
Poszedłem tam tylko celem zapewnienia sobie możliwości korzystania z lekarza. Teraz niestety czeka mnie spotkanie z doradcą klienta i mam nadzieję, że na tym zakończą się te cuda na kiju.
Jedyny plus jest taki, że dziwnym zrządzeniem losu udało mi się ominąć dość pokaźną kolejkę interesantów - kiedy wywołano mój nr, który właśnie się drukował. Nie czekałem nawet minuty
  • awatar MyDreamsForever: Ooo PUP moje znienawidzone miejsce:( Nic tam nie robią by jakaś praca byla. Zapraszam do mnie,tematyka o życiu ;)
  • awatar Szkotka: @Folari: Nie daj Boże wypadku i płacisz za wszystko z własnej kieszeni. Skrajna nieodpowiedzialność..
  • awatar Folari: Też myślę, żeby zapisać się do UP, bo nie mam ubezpieczenia a jednak mam potrzebę wybrać się do lekarza. :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
2 etap rozmowy o pracę za mną.
assesment center - zabawna rzecz.
ciekawe czy się odezwą.
pewnie nie
 

 
Mam szczęście do dziwnych sytuacji.

Aplikacja -Tinder sparowała mnie dla odmiany z chłopakiem z Warszawy.
Był w Łodzi "odwiedzał kolegę" z którym był z związku całkiem niedawno temu, bo tamten przeprowadził się do Łodzi.
Szybko zrozumiałem i potwierdziłem fakt, że wpadł do Tindera z którym ja się umawiałem.
Spotkali się na sex.

umieram


*edit
Napisałem Tinderowi, że możemy być kolegami.
To jeden z tych kroków, które człowiek robi wbrew sobie, dając pole do działania antydestrukcji.
  • awatar taru: Słabo trochę. Każdy z każdym i każdy każdego.
  • awatar Noope: Najpierw jak przeczytałem Tinder pomyślałem że chodzi o chłopaka-Tindera. A jednak pojawił się i w historii :D Co za zwrot akcji :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czasem mam wrażenie, że to wszystko pomyłka.
Boje się, że gdy otworzę oczy obudzę się w kaftanie w pokoju bez okien i klamek.
Ostatnie dni nie wróżą najlepiej. Nawet nie do końca wiem jak i kiedy minęły.
Wszystkie takie same spędzone w łożku, na spaniu, leżeniu, oglądaniu bzdetnych seriali. Oficjalna wersja brzmi, że uczę się do egzaminów.
  • awatar taru: takie okresy bywają też. Potem będzie lepiej i znowu gorzej. I tak w kółko.
  • awatar Naughty: tak bardzo ja.
  • awatar Hunter hope: taka jak mowisz albo wstać w poludnie i do którejś tam ok 3 isc spać :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co ja robię ze swoim życiem ?
Odświeżam cebulowe aukcje na aliexpress...
VAT ??
 

 
Tinder zaproponował bycie kolegami.
Podziękowałem.
Domyślałem się, że tak będzie.
Nie zmieniło to faktu, że uroniłem kila łez.

Zgłaszam reklamację odnośnie tej aplikacji.
Nikt mnie nie chce.
  • awatar Coin-operated boy: jest dużo negatywnych ocen grindra w appstorze, które sprowadzają się do "sami chujowi kolesie tam są i nie udało mi się poruchać", także to chyba tak działa
  • awatar BlueAndYellow: nie poddawaj się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miałem rozmowę o prace, na ktorej chyba wypadłem słabo, sadząc po mimice twarzy rekruterka. A moze oni muszą pojedynkować się na miny ?? W każdym razie liczę na telefon, mówiący o tym ze dostałem się do drugiego etapu rektutacji.

Jestem chory, głowa boli, gardło pali, w klacie łupie.
Lęzę w łożku i patrzę na czerwoną 2 w Usosie z egzaminu z którego liczyłem na conajmniej 4. Wytłumaczenie prowadzącego „ wszytsko było dobrze , następnym razem prosze pisac swoimi słowami „ czyli wg zasady że ktoś musiał nie zdać.

Jako, że chory nie widuje tindera od ponad tygodnia. Zbyt wczesnie by liczyć ze chwilowe niewidzenie moze pomoc zamiast cos popsuć. Narazie lepiej o tym nie myślec.

Generalnie na wszystkich płaszczyznach nienajlepiej.
Wychodzę z założenia że czasami musi byc złe, zeby bardziej doceniać to kiedy jest dobrze. Niedługo bedzie dobrze, bo musi. Prawda ??

Z mama siedzimy na aliexpress. Czekamy na 15 paczek.
  • awatar Hunter hope: Mam dosyć chodzenia na jakiekolwiek rozmowy :( Kuruj się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kilka dni w Pradze to :
- dobre jedzenie
- ładni panowie ale raczej turyści
- kiepski hotel
-Czech hunter (just kidding)

a tymczasem bezrobocie, niezdany egzamin (nie wiem jakim cudem bo wszystko ściągnąłem ?!) i wszelakie inne smutki.

Tinder mnie denerwuje, ale jakby go nie było to bym się nudził bardziej, więc z dwojga złego lepiej jak jest. Pewnie i tak zaraz go nie będzie. Wszytko jest jakby chwilowe.
 

 
Mój eneeagram mówi, że nie umiem się skupiać na obecnych relacjach i chyba za bardzo w to uwierzyłem. Moje myśli znów biegną wstecz. Najgorsze, że chyba jest fajnie i powinienem być szczęśliwy a ja nigdy nie bywam.
Tinder jest chyba fajniejszy niż przypuszczałem ale,ale, ale ...
Jeden orgazm i odpada- usypia. A ja biegam, skaczę, latam, pływam. Myśli, ze mam ADHD

Amenhotep wujek dobra rada daje wskazówki nowemu koledze, którego zapomina ze zna od wczoraj.
A nowy kolega wywala oczy z niedowierzania.
 

 
Amenhotep / CITY BOY nazwijmy to pierwszym oficjalnym spotkaniem.

Wprosiłem mu się na chatę, nie narzekał więc ok.
Obiecałem pączki, kupiłem pączki.
Przeleżeliśmy w łożku pół dnia przysypiając i gadając.

Przerwy dopuszczały siku, papierosa, napić się i kolejnego pączka.
Plus dodatkowa przerwa na mierzenie damskich butów

Mam nowego kolegę

Mega się cieszę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Tinder jest okrutny, chamski i zły.
Ja prawdopodobnie jestem gorszy.
Oczami wyobraźni widzę swój pogrzeb- uśmiechy ludzi, szampan płynący po ścianie i burza latającego konfetti. Wszechobecny dobry nastrój, klauni, wata cukrowa i zwierzątka z balonów.
 

 
Chwilowe bezrobocie (wciąż jednak urlop) i brak uczelni ma swoje zalety.
- okazuje się, że mam życie towarzyskie, z którego chętnie korzystam.
- mogę nosić ładne ciuchy i nie martwić się, że zjedzą je mole zanim zdążę oderwać metki.
- dowiedzieć się, że można mieć poparzenia "słoneczne ?!" po 10 minutach na solarium
- dowiedzieć się, że wg gej skali nie jestem szczupły a raczej gruby
- a może nawet poznać face to face pingeja
 

 
1) Jak cię widzą, tak cię piszą
2) Masz kasę jesteś cool, nie masz -sorry.
3) Nie daj się zwieść uczuciom, bo branża dopuszcza jedynie zauroczenia.
4) Zmieniaj partnerów jak rękawiczki - ruch to zdrowie - więc się ruchajmy.
5) Miłość to puste słowa - kocham powie każdy kto chce poruchać.
6) Jestem święty a reszta to gnoje i oszuści.
7) Uwierz w 6 bo nie będzie 8.
8) Przeleć mnie, bo święty też musi.
9) Jesteś mój ale zostawię ogłoszenie w necie - może się trafi ktoś lepszy.
10) Gdy ktoś podaje ci rękę - pomyśl, że wkrótce ją zabierze.

Kiedyś bym się oburzył -teraz myślę, że prawda.
  • awatar Infernal_torrent: Te punkty zgadzają się tylko wtedy, gdy mowa o "środowisku". Wszyscy z "branżuni" szukają kogoś super przystojnego, nie wiadomo jak wylansowanego, najlepiej z kasą, ogromną charyzmą, dobrego w łóżku i kto wie co jeszcze. Jeśli tylko trochę odbiega od normy, którą sobie wyśrubowali skreślają na starcie, w najlepszym wypadku przelecą i potem skreślą. To smutne. Jak opuścisz na chwilę strefę komfortu i zaczniesz poznawać facetów, ale tak naprawdę poznawać, bo Ci wymuskani są zawsze jak przez szybę i nawet ze sobą nie potrafią być szczerzy, zobaczysz, że wierność, troska i to, że ktoś jest u Twojego boku jest dużo ważniejsze, niż ilość procent tkanki tłuszczowej, grubość portfela czy inne parametry. Jak będziesz dalej brnął w tę stronę, te punkty będą wiecznie Cię prześladować, czasem można mieć wszystko, ale w tym wypadku się raczej nie da. Jedyne co się odnosi do wszystkich to punkt 1. ale to żadna nowość, choć w "branżuni" to raczej jakim Cię napiszą, takim jesteś.
  • awatar Noope: Pffff..... Tylko chyba z pierwszym mogę się zgodzić. No, ale może dlatego nie jestem pedałem a gejem :P
  • awatar taru: Też bym się kiedyś oburzył.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ostani dzień w pracy minął.
Jutro i poniedziałek jestem na urlopie.
Od 1 maja bezrobotny.
Trochę szczęcie, bardziej wstyd i smutek.
 

 
Zastanawialiście się kiedyś nad poczuciem zmarnowanego czasu ?

Do tej pory nazywałem tak nieudane próby zbudowania czegoś trwałego.

Zawsze żegnając się z facetami, bez względu na to czy był to pan od oczu czy warszaffka, wyrzucałem im, że zmarnowałem na nich tyle czasu, który mógłbym poświęcić komuś bardziej wartościowemu.

Z biegiem czasu, mój tok myślenia się diametralnie zmienił.

Jestem wdzięczny panu od oczu,bo przy nim czułem się wyróżniony i bezpieczny a wtedy najbardziej tego potrzebowałem.
Jestem wdzięczny warszaffce, bo mówił piękne rzeczy, potrafił słuchać i radzić,a wtedy najbardziej tego potrzebowałem.

Jestem także wdzięczny masie krótkich uśmiechów, pijackich pocałunków, krótkich zadłużeń, których doświadczyłem.
Każda była wyjątkowa i uśmiecham się kiedy o niej myślę.
Chociaż oczywiście jest test kilka zdarzeń o których wolałbym zapomnieć. Jednak żeby dać wyrównanie temu kiedy jest dobrze, musi też bywać źle -prawda ?!

Zastanawia mnie tylko fakt "jak ciężko przyzwyczajać się do nowej osoby", uczyć się wszystkiego od nowa. Od dźwięku śmiechu przez pocałunki.
Kiedy przychodzi wrażenie "z tamtym było lepiej, to robił tak, tamto siak czy inaczej"

Każdy jest inny, trzeba to szybko zaakceptować i pozwolić magii trwać.
 

 
Faworyt mojej siostry.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›