• Wpisów: 2343
  • Średnio co: 18 godzin
  • Ostatni wpis: wczoraj, 22:34
  • Licznik odwiedzin: 308 141 / 1819 dni
 
itcanalwaysbeworse
 
Amenhotep: Zastanawialiście się kiedyś nad poczuciem zmarnowanego czasu ?

Do tej pory nazywałem tak nieudane próby zbudowania czegoś trwałego.

Zawsze żegnając się z facetami, bez względu na to czy był to pan od oczu czy warszaffka, wyrzucałem im, że zmarnowałem na nich tyle czasu, który mógłbym poświęcić komuś bardziej wartościowemu.

Z biegiem czasu, mój tok myślenia się diametralnie zmienił.

Jestem wdzięczny panu od oczu,bo przy nim czułem się wyróżniony i bezpieczny a wtedy najbardziej tego potrzebowałem.
Jestem wdzięczny warszaffce, bo mówił piękne rzeczy, potrafił słuchać i radzić,a wtedy najbardziej tego potrzebowałem.

Jestem także wdzięczny masie krótkich uśmiechów, pijackich pocałunków, krótkich zadłużeń, których doświadczyłem.
Każda była wyjątkowa i uśmiecham się kiedy o niej myślę.
Chociaż oczywiście jest test kilka zdarzeń o których wolałbym zapomnieć. Jednak żeby dać wyrównanie temu kiedy jest dobrze, musi też bywać źle -prawda ?!

Zastanawia mnie tylko fakt "jak ciężko przyzwyczajać się do nowej osoby", uczyć się wszystkiego od nowa. Od dźwięku śmiechu przez pocałunki.
Kiedy przychodzi wrażenie "z tamtym było lepiej, to robił tak, tamto siak czy inaczej"

Każdy jest inny, trzeba to szybko zaakceptować i pozwolić magii trwać.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    to zabrzmi bardzo pompatycznie, ale jednak każdy nawet nieudany związek wnosi coś do życia i w pewien sposób cię kształtuje. ale do tej myśli trzeba dorosnąć ;)
     
  •  
     
    W końcu nadszedł ten dzień gdy zrozumiałeś o co w tym wszystkim chodzi, bardzo długo czekałem na dzień w którym podzielisz się tymi przemyśleniami i jeżeli to zrobiłeś to oznacza że w końcu doszedłeś do etapu w którym przestaniesz sam sobie przeszkadzać w osiągnięciu szczęścia w każdym twoim przyszłym związku.
     
  •  
     
    I ja miałem podobnie, kiedyś byłem zły na P., że straciłem na niego tyle swojego czasu. Ale teraz widzę to tak, że to był jednak fajny okres w moim życiu, gdy on był w nim.

    Za każdym razem jest inaczej, ludzie są różni. To w sumie fajne, ma się szanse, żeby nie powielać pewnych błędów.