• Wpisów:2417
  • Średnio co: 19 godzin
  • Ostatni wpis:wczoraj, 21:13
  • Licznik odwiedzin:313 833 / 1966 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Usłyszałem dzisiaj, że wyglądam jak męski klon pani Kierman Shipka.
Naprawdę widzę podobieństwo...
 

 
W pracy jak to w pracy - grunt, że minęło.

Kierownik - przestań bawić się telefonem !!
Amenhotep - daj mi spokój, rozmawiam z prawnikiem.
Kierownik (opluwając się w stresie) - "o czym"
Amenhotep - na temat tego miejsca pracy....
(przecież nie muszę mu tłumaczyć, że wybierałem z siostrą knajpę i menu na sobotni obiad).

Spotkanie z Królem (mimo, że w wesołym tonie to bynajmniej nudne). Wolałem go pogrążonego w depresji, zdrowy jest zupełnie nijaki i zwyczajny).

Jutro mam szkolenie nie wiem z czego, nie wiem z kim, nic nie wiem.

Czy istnieje życie po pracy ?
 

 
Nowa ranka prowadzi ze mną grę wytrzymałościową i chyba sprawdza moje granice wytrzymałości.
Chcę go zabić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kupowanie prezentów mnie stresuje- to ogólnie znany fakt. Zawsze Staram się wstrzelić w punkt. Podarować komuś jego drobne marzenie. Trudna sprawa i frustrująca.

Mniej znanym faktem jest to, że moją najulubieńszą osobą na świecie jest moja siostra, która niedługo ma urodziny (ledwo za miesiąc).
Już od dłuższego czasu planowałem kupić jej wymarzone perfumy, błędem było poinformowanie o tym rodziców. Uprzedzili mnie !! Kupili perfumy jako pierwsi.

Zamówiłem jej kolczyki z Pandory.
Jestem biedny, ale mam nadzieję, że będzie zadowolona !!!
Najlepszy młodszy brat ever !!
  • awatar taru: Mnie też stresuje kupowanie prezentów, a mega lubię je wręczać :)
  • awatar Szkotka: :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
1)Koleżanka miała wpaść ale nie wpadła. To chyba coś w rodzaju karmy.

2)Staram się zostać perfekcyjnym panem domu. Włączyłem pranie, 3 minuty myłem fugi- kupioną (nie wiem po co) myjką parową z biedry.
Upiekłem ciasto i na kolanach szorowałem podłogę w toalecie.
Obcęgami rozwaliłem perfumy, tworząc z nich zapach do pokoju i wybielam zęby paskami ściągniętymi z Juesej.

3)Szkoda, że nie mam w sobie dość zaparcia żeby ruszyć dupę z domu i zrobić coś pożytecznego - jakaś siłowni, basen, cokolwiek. Nie zapisałem się jeszcze na multisporta -więc to brzmi jak dobra wymówka. Będę odwracał uwagę od ciała, świecącymi w ciemności białymi zębami.
  • awatar jest fajnie: Perfekcyjny Pan Domu: "3 minuty myłem fugi" xD xD xD IKS DE xD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Spędziłem dzień tak, jak nie powinna go spędzać osoba, która nie jest ani chora, ani niesprawna. Netflix day !!
  • awatar jest fajnie: Spędziłeś ten dzien jak 3/4 społeczeństwa, mój drogi...
  • awatar Noope: Niby czemu :D?! Robisz to na co masz ochotę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nawiedza mnie maraton snów minionych randek. Ciekawa sprawa.
Po jednym z takich epizodów, chwilę wzdychałem do króla - natchnięty zaprosiłem go na kawę (tj. na stopie kumpelskiej) -oczywiście powiedział "nie". Ciekawe czy serio jest zajęty, czy obrażony moimi 574687691 odmówieniami jemu ??. W zasadzie mam to w dupie.

Dzisiaj śniła mi się moja nowa randka. W śnie odrzuciłem go obrażony tym, że nie dotarł dzisiaj do mnie zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.
W rzeczywistości nie zdziwiło mnie, że rzeczywiście nie dotarł.
Łatwo go rozpracować.

Mam wrażenie, że jest moim "boy toy". Trochę się pobawię, wyrzucę, popłaczę i wrócę do gównianej gejowskiej gry w bingo zwanej - fellow.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
 

 
Ciekawa sprawa - rozmawiać z kolegą w pracy.
Chwilę potem patrzeć na kałużę krwi.
Mieć dreszcze - ze strachu ? - szczęścia-że to nie ja ?
Żelazna belka- część wyposażenia pod którym staliśmy, osunęła się z jego strony- uderzając go w głowę.
Paraliż.
Podobno nic poważniejszego mu się nie stało...ciężko uwierzyć.
  • awatar taru: Szczęściarzem jesteś jednak.
  • awatar Coin-operated boy: Holy fucking shit. Dobrze że nic poważnego z tego co mówisz. Ale straszne są momenty kiedy tak bardzo widać że jesteśmy śmiertelni i wystarczy moment.
  • awatar Hunter hope: masakra oczy dookola głowy trzeba mieć...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
  • awatar jest fajnie: @taru: Jak się ogoli to wygodniej :P
  • awatar taru: @jest fajnie: Akurat włosy na głowie są fajne :P
  • awatar jest fajnie: @taru: Pacha, dupa czy noga? Tak czy siak wszystko jest OK. Tylko łby mogliby se ogolić :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
1) Przedwczoraj pierwszy raz w życiu ogarnął mnie finansowy paraliż strachu. Wujkowe opony nie pasowały do mojego auta, musiałem kupić nowe - zapłaciłem 900 zł. Przy okazji zabrano mi tez opony letnie, w marcu czeka mnie podobny wydatek.
9 stówek pożyczyli mi rodzice, teraz moj dług wynosi u nich ponad 5 tysięcy. Przeraziło mnie to. Oczywiście postaram się im jak najszybciej oddać kasę, ale jest to równoznaczne z faktem, że odłożę mniej pieniędzy na konto oszczędnościowe.

2) Po raz kolejny utwierdzam sie w przekonaniu, ze nie stać mnie na posiadanie auta. Najgorszą decyzją było kupienie drogiego samochodu. Na początek powinienem kupić cos do max 10-15 tysięcy !!

3) W ostatnim miesiącu praktycznie nie widuję mojej nowej randki. Stara się jak najwiecej zarobić u naszych zagranicznych sąsiadów. Mimo,że wyciąga niezły hajs, nic mu nie zostaje. Za duzo długów i zbyt duzo drogich zachcianek. Obiecał mi,że wyjechał ostatni raz. Trzymam za słowo. Cieżko coś planować i układać sobie w głowie,kiedy druga osoba jest duchem w twoim życiu.

4) Siostra nad morzem, mama w pracy. Babcia cieżko obrażona, że wnuk za nic ma dzisiejsze święto. Nie ruszyłem w maraton po cmentarzach, argumentując to chęcią wyleczenia ciągnącego się kaszlu.

5) Jutro w koncu widzę sie z moją panią psycholog. Przerażajace jak bardzo cieszę się z tego spotkania. Zwalam na nią trudy radzenia sobie z własnym życiem.

6) Bondai, które dostałem w ramach gratulacji za obronę umiera i to bynajmniej nie powoli. W przeciągu kilku tygodni zgubiło większość liści. Kupiłem odżywkę, która mam nadzieję je odratuje. Ostatnio nawet usyszyłem kaktusa. Wtf?. Amenhotep chujowy ogrodnik.
  • awatar jest fajnie: - Mnie też nie stać na auto a się do niego przymierzam :P #choices - Nie wyobrażam sobie ani życia jak Twoja randka, ani wiązania się z kimś takim. Przeraża mnie krótkoterminowa ale częsta emigracja finansowa. Uważam, ze to nie jest nieodpowiedzialne nawet na mnie. - napisz coś nt. pani psycholog, bo ciekawi mnie jak to wszystko wygląda u takiego lekarza... - Bonsai jest dość ciężkie i drogie w utrzymaniu jak na kwiatka - to tak na marginesie :P
  • awatar Wapń: pani psycholog wyjmie szklaną kulę i wyłoży tarota, żeby pokazać Ci świetlaną przyszłość
  • awatar Hunter hope: uhm mądry polak po zakupie :) ,tez chce kupic teraz cos strikte po miescie, aygo etc. :D samochody i wizja oszczedzania to raczej nie idzie w parze :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Kupowanie drogich, organicznych kosmetyków ma jeden plus.
Drogie, pełnowartościowe gratisy.
W ten sposób znika problem części prezentów na gwiazdkę, imieniny czy urodziny !!!
  • awatar G.....: Ja tak poszalałam z zakupami na włosy, a rzeczywistość okazała się być brutalną. Loki nie lubią kosmetyków organicznych...
  • awatar jest fajnie: Zawsze tak sobie tak mówię, że będą gifty a potem sam z próżnością wszystkiego używam :P
  • awatar Anouk ♂: Miło jest wrócić na Pingera i zobaczyć po czasie, że ktoś z dawnych czasów jeszcze tu pozostał...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Długo wzbraniałem się przed pisaniem tutaj o swojej nowej randce. Zaskakujące, że nie zasłużył na lepszą ksywkę.
W każdym razie miałem wrażenie, że zapeszę jeśli napomknę o nim więcej niż trzeba, zapominając zupełnie, że blog to mój najlepszy przyjaciel. Kiedyś nawet w rozmowie z Warszaffką wymsknęło mi się, że bardziej cenie bloga niż jego....jednakże to mało istotne.

Moja nowa randka - lat 21 (wtf),- wzrost 191 cm (rewelacja), z twarzy mocne 7/10, bez nadmiernych przegięć.

Poza wiekiem wszystko ahh i ohhh.

Od początku zaskakiwał mnie pozytywnie. Nakłaniał do wspólnego usuwania portali randkowych, spędzania dużej ilości wolnego czasu ze sobą, był zabójczo zazdrosny (czego do tej pory raczej nie było mi dane skosztować). Często dzwonił (uwielbiam rozmowy telefoniczne).

ale...

jest tego tak dużo, że nie bardzo wiem od czego zacząć.
Mam wrażenie, że kilka dużych plusów, które załapał na samym początku wypiera dużo pokaźniejsza gama minusów, z którymi chyba nie umiem egzystować.
  • awatar Noope: Zastanów się nad tym czy możesz zaakceptować te minusy. Czy może z czasem przestaną Ci przeszkadzać. Jeżeli nie to chyba, to nie to.
  • awatar Szkotka: Jakie te minusy.... ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›